Pilot linii lotniczych i były republikanin George Poncy mówi, że był wściekły, gdy odkrył, że republikański gubernator Florydy Ron DeSantis planuje nadać nazwę "Donald Trump" jego międzynarodowemu lotnisku w Palm Beach.
"Cóż, ten facet jest przestępcą" - powiedział Poncy, rozmawiając z Miami New Times o skazaniu Trumpa w 34 zarzutach fałszowania dokumentów biznesowych. "Nie znam niczego, co byłoby nazwane imieniem przestępcy. Nie ma mostu Lucky Luciano ani autostrady Jeffreya Epsteina. To szaleństwo. To jest. To nie jest o wiele bardziej skomplikowane."
Times donosi, że Poncy złożył pozew w Sądzie Okręgowym hrabstwa Palm Beach, argumentując, że DeSantis i stan "bezprawnie pozbawili" hrabstwo jego uprawnień do samorządu, nakazując zmianę nazwy.
Zmiana nazwy na "Donald J. Trump International Airport" wynikła z ustawy w zdominowanej przez republikanów Legislaturze Florydy, opisującej Trumpa jako "najbardziej znaczącego prezydenta naszych czasów", ale 83-letni Poncy nie postrzega tego w ten sposób.
"Nikt nigdy nie stawia mu oporu. Więc ktoś powinien spróbować" - powiedział Poncy, który twierdzi, że był republikaninem na długo przed tym, zanim Trump po raz pierwszy kandydował na urząd.
Prezydent chętnie umieszcza swoje nazwisko na budynkach, w tym na przemianowanym teraz "Centrum Sztuk Performatywnych Donalda J. Trumpa i Johna F. Kennedy'ego", co przyspieszyło trend artystów odwoływujących swoje zaplanowane występy w tym miejscu, zanim Trump ostatecznie je zamknął. Powiesił także swoje wizerunki na dużych banerach ozdabiających co najmniej trzy budynki od czasu ponownego wyboru na urząd.
Obejmują one Departament Sprawiedliwości, Departament Pracy i Departament Rolnictwa.


