Rosnąca niepopularność prezydenta Donalda Trumpa i spadające notowania mogą narazić kandydatów Republikanów w wyborach niższego szczebla na niebezpieczeństwo, poinformował analityk w poniedziałek.
Russell Payne z Salon opisał, jak partia Trumpa może przygotowywać się do poważnych strat w nadchodzących wyborach śródokresowych, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny USA-Izrael w Iranie. Jednak te straty mogą nie być tak dramatyczne, jak te, które ponieśli niedawni prezydenci podczas swoich kadencji.

"Wczesne sygnały problemów wykraczają poza same najważniejsze wskaźniki poparcia dla lidera partii GOP" - napisał Payne. "Dan Patrick, republikański przewodniczący Izby Teksasu, powiedział w zeszłym tygodniu, że wierzy, iż partia będzie miała 'ciężkie czasy' z utrzymaniem kontroli nad Izbą, którą kontroluje od ponad dwóch dekad, z obecną przewagą 88 do 62."
Demokraci wzięli na celownik wybory niższego szczebla, aby zmienić tradycyjnie czerwone stany na niebieskie, w tym skoncentrowali się na Alasce, Arizonie, Michigan, Minnesoty, New Hampshire, Pensylwanii i Wisconsin - oraz 11 innych stanach, gdzie Demokraci dążą do przejęcia kontroli nad legislaturami stanowymi.
"Część tego wysiłku wynika po prostu z faktu, że Demokraci podejmują skoordynowane działania, aby pozostawić mniej mandatów w legislaturach stanowych bez rywalizacji w wyborach powszechnych" - napisał Payne. "A komitet chwali się, że już przejął około 30 mandatów w legislaturach stanowych odkąd Trump wygrał reelekcję w 2024 roku, podczas gdy Republikanie nie przejęli żadnych miejsc."
Peverill Squire, emerytowany profesor z University of Missouri, opisał, jak Demokraci mogą poczynić znaczące postępy w listopadzie.
"Wszystko układa się dobrze dla szans Demokratów na poziomie stanowym w listopadzie" - powiedział Squire dla Salon. "Jeśli ludzie będą nadal rozczarowani administracją Trumpa, to oczywiście zaszkodzi to perspektywom Partii Republikańskiej w wyborach niższego szczebla."
Republikanie przyznali, że czeka ich walka. W notatce Republikańskiego Komitetu Przywództwa Stanowego napisali, że "wierzą, iż mogą przekonać wyborców do podzielenia głosów, koncentrując się na kwestiach wzrostu gospodarczego i bezpieczeństwa publicznego, gdzie uważają, że mają przewagę nad Demokratami" - wyjaśnił Payne. "Wskazali również, że koncentrują się na obronie w Arizonie, Wisconsin, Iowa, Teksasie, Alabamie, Karolinie Północnej i New Hampshire."
Dla strategów GOP skupionych na konkurencyjnych wyborach do legislatur stanowych, taktyka przesunęła się ku utrzymaniu większości i zachowaniu obecnych mandatów.
"Jasne jest również, że Republikanie rozumieją, że czeka ich zacięta walka o kontrolę nad legislaturami stanowymi, ogłaszając na własnej mapie celów, że 'sukces w tym cyklu nie zostanie zdefiniowany przez przełomowe zdobycze, ale przez to, czy stanowi Republikanie mogą wytrzymać ciągłą presję w najbardziej konkurencyjnych okręgach'" - dodał Payne.


